Subskrypcja

PORADNIK
SENIORA
 » Starość czasem lepszym, kilka refleksji nad twórczym przemijaniem

Starość czasem lepszym, kilka refleksji nad twórczym przemijaniem

Dyskusja na forum   Nasi Seniorzy

 

Czy pozytywny stosunek do starości jest możliwy? Ufam, iż większość Naszych Czytelników odpowie, że tak. Dodałabym jeszcze – zwłaszcza w dzisiejszych czasach. Być może na twarzach wielu z Państwa pojawią się uśmiechy niedowierzania, być może ironii, a jednak nasza starość, starość w XXI wieku, wygląda lepiej, niż starość naszych dziadków, a nawet naszych rodziców. Co o tym świadczy? Przede wszystkim to, że coraz dłużej żyjemy. Przewidywalna długość życia w Polsce wynosi obecnie 80 lat dla kobiet i 72 lata dla mężczyzn. Statystycznie rzecz biorąc, będziemy żyć o 10 lat dłużej niż nasi rodzice. Ale nie to jest najważniejsze, lecz fakt, że wolniej się starzejemy, dłużej niż oni zachowując sprawność umysłową i fizyczną. O ile dłużej w przypadku każdego konkretnego człowieka? Zależy to w równym stopniu od czynników, na które nie mamy wpływu, czyli naszych wrodzonych predyspozycji (takich jak odporność, brak dziedzicznych skłonności do chorób) i szczęścia (bo przecież każdy może ulec wypadkowi) jak i od stylu życia, który sami wybieramy i który możemy zmieniać, także na starość. A jak

dzisiejsza rzeczywistość odpowiada na potrzeby seniorów?

Myślę, że możliwości jest coraz więcej. Grupa senioralna funkcjonuje coraz to mocniej w mentalności ogólnoludzkiej, w mediach, literaturze, w reklamie, nauce. Najbardziej spektakularną propozycją są Uniwersytety Trzeciego Wieku. To absolutnie nowe zjawisko w życiu społeczeństw zachodnich, których niebywałą zaletą jest fakt, iż zostały stworzone przez osoby starsze i przez nie również są kreowane. Istnieją również pomniejsze w zasięgu  propozycje, świadczące o tym, że dla seniorów buduje się specjalna „przestrzeń życiowa”. Najłatwiej ją dostrzec i zrozumieć, śledząc ofertę rynkową adresowaną do emerytów.  Najświeższym  „towarem” z tej oferty były zniżkowe wyjazdy na wczasy do Hiszpanii. Zorganizował je rząd hiszpański dla polskich emerytów w terminach poza sezonem. Na pewno tego rodzaju propozycji (znanych już emerytom zachodnim) będzie w Polsce coraz więcej. Mają one z jednej strony ułatwić nam podróżowanie, a z drugiej dopomóc w utrzymaniu ośrodków wczasowych. Podobnie zniżki na bilety do kin, czy na wizyty u fryzjera (wtedy, gdy młodsi siedzą w „robocie”), albo specjalne bilety zachęcające do korzystania z kolei (gdy młodsi podróżują samochodami). Mamy też kosmetyki z napisem na etykiecie 45+, 50+, a nawet 60+, a także pojawiły się telefony komórkowe przystosowane do naszych potrzeb. Z pozostałym sprzętem elektronicznym jest już gorzej, przeważnie posiada on zbyt wiele funkcji oraz zbyt małe literki i cyferki na różnych guziczkach. Choć trzeba przyznać, że wiele do życzenia pozostawia wciąż przemysł odzieżowy. Propozycje dla osób starszych są raczej nieciekawe, co powoduje, że nadal funkcjonujemy w kręgu stereotypu ascetycznie odzianego staruszka lub staruszki bez krztyny fantazji. Co innego, gdy chodzi o medycynę. Być może temat ten pozostaje w sferze tematów trudnych. Jednak pomimo niebotycznych kolejek do lekarzy specjalistów i innej maści przeszkód, o których pewnie Państwo mogliby pisać książki, przyznać trzeba, że

lekarze posiadają ogromną wiedzę, dotyczącą chorób geriatrycznych, ich przebiegu, leczenia, profilaktyki. Toteż spotykamy wśród naszych rówieśników panów po trzech zawałach i panie z protezami biodra, a także emerytów, którzy przeszli leczenie onkologiczne i którzy ciągle cieszą się życiem. Przeważnie jednak, gdy lekarz zaczyna ratować nasze zdrowie namawia nas też do zmiany trybu życia. Mówi o tym, próbuje wybić nam z głowy nasze stare przyzwyczajenia, a my go słuchamy pilnie, a potem co?...Nico… Choć może wspomniane nico nie dotyczy wszystkich. Nie należy generalizować, choć z drugiej strony, zgadzam się, że utrzymanie diety, czy też regularna gimnastyka, bywają dziedzinami niebywale wymagającymi.

Kolejną zaletą są lepsze warunki sanitarne i higieniczne. Jasne, że w tym aspekcie  raczej nie mamy podstaw, by narzekać. Żyjemy w rzeczywistości raczej wygodnej. A oto kilka czynników, o których powiedzieć należy, a które mogą sprawiać radość, np.  stała temperatura w mieszkaniach, ciepła woda w kranach, kanalizacja, sprzęt gospodarstwa domowego ułatwiający pracę to wszystko sprzyja zdrowiu, gdyż składa się na komfort życia codziennego. Do tego dochodzi higiena, czyli nieszkodliwe dla nas, ale skuteczne w walce z brudem środki czystości, proszki do prania, pasty do zębów, chusteczki jednorazowe. Im mniej bakterii w naszym otoczeniu, tym łatwiej je zwalcza nasz organizm, tym rzadziej narażany jest na infekcje, więc nie trwoni swoich sił obronnych. Ostatnimi czasy borykamy się z zagrożeniem, jakie stwarza zarażenie grypą. I pewnie wielu Moich Czytelników ma ją za sobą. Inni szczęśliwcy uchronią się przed chorobą. Tak czy inaczej warto zapobiegać i nie jest to takie znowu trudne.  Najprostszym i jednocześnie najskuteczniejszym sposobem chronienia się przed zakażeniem grypą jest częste mycie rąk. Powinniśmy to robić zawsze i natychmiast po powrocie do domu, a ponadto przed jedzeniem, po powitaniach z wieloma osobami, zakupami, dotykaniu pieniędzy, odwiedzinami u zasmarkanych wnuczków itp.

No, dobrze. Powróćmy do tak zwanego stylu życia zwanego z angielskiego fit, na który składają się sposób odżywiania i aktywność fizyczna. Oczywiście możemy znaleźć na ten temat mnóstwo informacji w sieci, ale nie tylko. Półki w sklepach spożywczych uginają się pod ciężarem produktów z całego świata. Jednak mało kto próbuje poprawić swoje zdrowie, poprzez zmianę odżywiania. Na przykład jeść tak, aby schudnąć, gdy jest zagrożony cukrzycą, albo gdy bolą go stawy, lub ma kłopoty z krążeniem. Woli łykać pigułki, pozostając przy starych nawykach żywieniowych. Dosyć chętnie mówimy o dobrodziejstwach leczenia tradycyjnego, zapominając, że zasadniczym elementem tego leczenia była i jest dieta. Przyjmując pokarm, razem z nim wkładamy sobie do ust produkty, które nam szkodzą: co prawda smakują, ale rujnują zdrowie. Czy mamy świadomość, że w ten sposób wybieramy między pysznym jedzeniem, a zdrowym organizmem?

Podobnie jest z aktywnością fizyczną. Prawie wszystkie bóle kręgosłupa, mięśni, a nawet głowy można wyleczyć odpowiednią gimnastyką. Ćwiczeń leczniczych trzeba nauczyć się od rehabilitanta, ale ogólną sprawność fizyczną można podtrzymywać na zajęciach przeznaczonych specjalnie dla nas, czyli treningach tai chi, jogi, gimnastyki dla seniorów lub spacerów z kijkami. Te wszystkie zajęcia to nowość oferowana osobom starszym. Warto z niej korzystać, gdyż jest rzeczą udowodnioną, iż aktywność fizyczna hamuje starzenie się umysłu. A przecież wewnętrznie możemy pozostać młodzi, spontaniczni, twórczy. W jaki sposób? Przede wszystkim poczytać, pomyśleć i w miarę naszych możliwości zrealizować kilka pomysłów. Kto wie, może wprowadzą Państwo innowacje, którymi możemy się podzielić? A oto kilka sytuacji, których należy unikać, zwanych błędnymi nawykami:

Nie planujemy zawczasu, co będziemy robić po przejściu na emeryturę. Wynika to z braku akceptacji starości, choć jest to proces ważny i potrzebny. Tymczasem już na długo przed czterdziestką powinniśmy sobie zadać pytanie, co zrobić, aby mieć przyjemną starość. Tym samym wycofujemy się w zacisze życia domowego, co ogranicza nas umysłowo, zabija ciekawość świata  i chęć śledzenia jego rozwoju. Tymczasem uczestnictwo w wydarzeniach bieżących, a nawet nawiązywanie nowych znajomości bez konieczności wychodzenia z domu jest łatwiejsze niż kiedykolwiek dzięki Internetowi. Zdarza się, że przechodzimy na wcześniejszą emeryturę. Ta decyzja ma niestety dużo wad, choć bywa i tak, że jest jedyna jaka możemy podjąć. Ale jak długo możecie pracujcie i zarabiajcie. Obecnie dosyć chętnie zatrudniani są emeryci w zmniejszonym wymiarze godzin. To jest dla nas dobre. Podnosi naszą emeryturę i  mobilizuje nas do dbania o swój wygląd oraz kondycję.

Podsumowując, to, co do tej pory: w  sposobie myślenia o starości zachodzi zmiana, korzystna dla nas: obecnych i przyszłych emerytów. Jest to okres postrzegany jako przeznaczony na realizację własnych pasji i zainteresowań.