Subskrypcja

ABC TWOJEGO
ZDROWIA
 » 4. Nasi Seniorzy  » Dlaczego warto mówić „NIE”?

Dlaczego warto mówić „NIE”?

Jak ważna jest umiejętność mówienia NIE. Chroni ona nie tylko nas, ale także osoby, którym odmawiamy. Stajemy się przez to czytelni dla innych, a jednak boimy się odmawiać, często sprawia nam to trudność. Uważamy, że jesteśmy zobowiązani pomóc wszystkim i godzić się na wszystko. To błędna postawa, wynikająca w dużej mierze z modelu wychowania, jednak pamiętajmy, że nie wszystko jest dla nas korzystne. Wiele powstaje książek  o tzw asertywności. Nie lubimy tego słowa, może nawet trochę się go boimy. A może najlepsze co możemy zrobić dla siebie i innych, to po prostu być autentycznym. A to oznacza, że odmawianie jest wpisane w nasze funkcjonowanie. Zatem zapraszam do lektury tekstu o korzyściach jakie płyną z umiejętności odmawiania
Dla spójności, w celu potwierdzenia własnej decyzji, wyboru, uczynionego w sposób dojrzały i świadomy, w zgodzie z własnymi wartościami i zasadami.
Dla ochrony przed inwazją ze strony innych (wyznaczenie granic).
Aby nie ulec naciskom ku byciu uprzejmym, grzecznym, zgodnie z błędną opinią, że "mówiąc tak będziemy w zgodzie ze wszystkimi i będziemy mieli mnóstwo przyjaciół".
W celu poszanowania naszych zadań i obowiązków i uniknięcia sytuacji, w której zostalibyśmy zatopieni przez całą serię poważnych i niepożądanych konsekwencji (spowodowanych wypowiedzianym bez namysłu tak), które mogłyby nam uniemożliwić dotrzymanie danego słowa lub mogłyby spowodować obniżenie progu uwagi, a w następstwie drobne (a niekiedy także ciężkie) wypadki i stresy…
Z powodu umiłowania szczerości, autentyczności, która każe nam wypowiadać nie po namyśle i z przekonaniem, a nie podyktowane kaprysem.
Aby przerwać symbiozę: to znaczy aby uniknąć występowania w roli Wybawiciela i nie pozwolić by ten, kto bierze na siebie rolę Ofiary opierał się na nas, zamiast pamiętać, że może poradzić sobie sam, że jest w stanie wziąć na siebie odpowiedzialność za własne życie.
Aby odnieść pożytek, czyli uniknąć nadmiernego obciążenia ekonomicznego, czasowego, nadmiernego wysiłku, ponieważ poszanowanie naszych potrzeb, preferencji, a także prostego faktu, iż "lubimy", nie jest egoizmem, lecz właściwą miłością do siebie.
Aby uchronić się od niebezpieczeństw lub konsekwencji, które uważamy za w jakiś sposób szkodliwe lub niekorzystne.
Aby nie czuć się wykorzystywanym, nie pozwolić "wejść sobie na głowę", nie stać się ofiarą oczekiwań i przyzwyczajeń. Aby żyć w pełni tu i teraz, z pogodą ducha, koncentrując się za każdym razem na tylko jednej rzeczy, wartościując, które sprawy są pierwszoplanowe lub niezbywalne, a które mogą być przeniesione na innych.
Nie można jednak powiedzieć tych "nie" - nie będąc zaprawionym w mówieniu wielu "nie" wewnętrznych, skierowanych do nas samych, za pomocą których odrzucamy to, co nas niszczy, działania impulsywne, resentymenty, smutek, depresję, zniechęcenie, nieufność, nasze kompleksy, wątpliwości, lęki i niepokoje; pozbawianie wartości, przyjmowanie biernych postaw zaniechania lub odwlekania, lub te "nie", które hamują myśli negatywne, rozproszenia, niektóre żarciki umysłu, serca i uczuć.